Obrona przed kleszczami i owadami

 

Jak bronić się przed kleszczami i owadami?

 

Owady i inne małe żyjątka to nieodłączni – czy tego chcemy czy nie – towarzysze podczas letnich podróży. Choć w większości zupełnie niegroźne, a czasem nawet pożyteczne, potrafią one nie tylko zirytować, ale nawet porządnie przestraszyć. Poświęciliśmy temu zagadnieniu akapit w artykule o zagrożeniach na wakacjach, ale temat jest na tyle ważny i rozbudowany, że z całą pewnością zasługuje na osobny tekst.

  1. Kleszcze

Kleszcze żyją na niemal całym świecie. W Polsce można spotkać 19 gatunków tych pajęczaków. Zdecydowanie najpopularniejszy w naszym kraju jest kleszcz pospolity, powszechnie występuje również kleszcz łąkowy, który jednak nieco mniej chętnie atakuje ludzi. Kleszcze są obecne „od zawsze”, choć w ostatnich latach na terenie Polski można zaobserwować wzrost ich populacji – wynika to z szeregu czynników, takich jak mało mroźne zimy czy zakaz wypalania traw.

Zwiększenie liczby kleszczy to oczywiście fatalna wiadomość – te niepozorne zwierzęta przenoszą wiele trudnych do wyleczenia chorób, a w dodatku zostały ewolucyjnie doskonale przystosowane do przetrwania w trudnych warunkach. Kleszcze są bezgłośne i na tyle małe, że bardzo trudno je zauważyć, do tego niska waga sprawia, że nie czujemy ich na ciele. Co gorsza, ugryzienie kleszcza jest dzięki zawartym w ślinie substancjom zupełnie bezbolesne, więc w skrajnych przypadkach można dowiedzieć się o pasażerze na gapę po kilku godzinach lub nawet dniach. Czas reakcji jest kluczowy – im dłużej pasożyt żywi się krwią, tym zwiększa się szansa na otrzymanie w prezencie przeróżnych infekcji.

Kleszcze żyją w lasach, na polach, łąkach i innych terenach pełnych roślin. Lubią wysoką trawę i krzewy, wolą środowisko wilgotne niż suche. Jeżeli wybieramy się do miejsca, które spełnia podane warunki, warto podjąć wcześniej środki przygotowawcze. Użyteczny może być specjalny spray odstraszający owady (kosztuje on około 15-20 zł) – dobrze działa na komary czy meszki, do pewnego stopnia zniechęca również kleszcze. Konieczny jest również odpowiedni ubiór – długie spodnie i koszula lub bluza z długim rękawem, pełne buty, na głowie czapka lub kapelusz. W obliczu nawiedzających Polskę upałów zakrywanie całej powierzchni ciała może być uciążliwe i prowadzić do przegrzania, dlatego jedynym wyjściem jest tutaj znalezienie złotego środka pomiędzy ochroną przed kleszczami oraz odprowadzaniem ciepła – na przykład unikanie wychodzenia w czasie najwyższych temperatur. Trzecim środkiem jest częste i bardzo uważne oglądanie własnego ciała w poszukiwaniu pajęczaków i nauczenie dzieci tego samego nawyku.

Żaden środek nie gwarantuje pełnej ochrony – choć kleszcze nie są specjalnie wybredne, to są osoby, które pajęczaki te atakują częściej. W przypadku wykrycia niechcianego towarzysza wgryzionego w skórę należy go bardzo ostrożnie wykręcić przy pomocy specjalnego przyrządu lub zwyczajnej pęsety. To zabieg wymagający dużej precyzji – wykonany nieumiejętnie sprawi, że kleszcz odruchowo zwróci krew do miejsca ugryzienia, co spowoduje wyrzut zarazków. Podobny efekt będzie miało rozerwanie kleszcza zbyt mocnym pociągnięciem. Zneutralizowanego pasożyta można spłukać w zlewie – kategorycznie nie wolno go rozgniatać, ponieważ może to spowodować rozprzestrzenienie się szkodliwych bakterii, wirusów itp. Miejsce wkłucia należy dokładnie zdezynfekować i stale obserwować. Jeżeli w czasie wyciągania wystąpiły jakiekolwiek komplikacje, następnym krokiem powinna być wizyta u lekarza. Tak samo, jeżeli po pewnym czasie pojawi się rumień.

Wszystko przez fakt, że te niepozorne pajęczaki przenoszą mnóstwo chorób – od niegroźnych infekcji, z którymi organizm poradzi sobie w krótkim czasie, przez bardziej uciążliwe dolegliwości, po bardzo trudne do zwalczenia przypadłości, takie jak borelioza i odkleszczowe zapalenie mózgu. Przeciw temu ostatniemu dostępna jest szczepionka gwarantująca niemal całkowite bezpieczeństwo – warto skorzystać z niej zwłaszcza u dzieci (od około 1 roku życia), których układ odpornościowy nie jest przecież jeszcze w pełni wykształcony i dużo gorzej znosi choroby.

Jeżeli posiadamy zwierzęta, które wychodzą z domu niezbędna jest ich dokładna kontrola. Zarówno psy, jak i koty uwielbiają „zwiedzanie” terenów, w których kleszcze tylko czekają na ofiarę, domowe zwierzęta są więc ich naturalnymi żywicielami. W okresach największej aktywności nie jest niczym dziwnym, że pies po długim, intensywnym spacerze wraca z nie z jednym, a kilkoma kleszczami w sierści. Problem stanowi często gęste futro, w których pajęczaki są właściwie niewidoczne. Użyteczne będą obroże zawierające środki kleszczobójcze, choć nie jest to stuprocentowe zabezpieczenie – takowe niestety nie istnieje. Zwierzętom kleszcze wyciąga się w taki sam sposób jak ludziom.

Ciekawostka: z powodu coraz wyższych temperatur z Europie w niektórych krajach (m.in. Niemczech) powoli zadomawiają się kleszcze Hyalomma – to gatunek preferujący ciepłe tereny, który najprawdopodobniej dotarł do nowych terenów dzięki ptakom. Kleszcze Hyalomma nie tylko przenoszą różne groźne choroby, ale też są kilkakrotnie większe od kleszczy pospolitych.

  1. Niektóre owady błonkoskrzydłe (osy, pszczoły, szerszenie)

Pojedyncze użądlenia bywają bolesne, choć rzadko groźne. Zagrożeniem zdrowia i życia mogą być jedynie w dwóch przypadkach – gdy ofiara jest uczulona na jad oraz gdy użądlenie ma miejsce blisko dróg oddechowych. W pierwszym przypadku istnieje groźba wystąpienia szoku anafilaktycznego, który bardzo mocno obciąża organizm – objawia się on obrzękiem, silnymi dusznościami, dreszczami, spadkiem ciśnienia, wystąpieniem wysypek. Osoby z silną alergią powinny w okresie letnim dla bezpieczeństwa nosić przy sobie ampułkę z adrenaliną – można ją kupić w aptece wraz ze specjalną strzykawką.

Zarówno szerszenie, jak i osy po ataku na człowieka nie zostawiają żądeł. Inaczej zachowują się pszczoły – te pożyteczne owady odrywają wbite żądło od swojego odwłoka, a niedługo potem umierają. Musimy więc usunąć je sami. W pozostawionym narzędziu obronnym znajduje się resztka jadu, należy więc przeprowadzić całą procedurę w taki sposób, by nie wstrzyknąć pozostałej trucizny w ranę. Najlepiej użyć do tego pęsety i za jej pomocą wyciągnąć igłę trzymając ją jak najbliżej skóry.

Miejsce po użądleniu dobrze jest zdezynfekować, a w przypadku obrzęku można obłożyć je małą ilością lodu (uważając przy tym na ryzyko wystąpienia odmrożenia).

  1. Mrówki

Teoretycznie najmniej groźne z opisanych tutaj stworzeń, jednak na mrówki również trzeba uważać – głównie dlatego, że o ile wszystkie wymienione zwierzęta żyją w dużych skupiskach, to użądlenia os, pszczół i szerszeni są zwykle pojedyncze, tymczasem dużo łatwiej przeoczyć znajdujące się na ziemi gniazdo pełne gromadnie atakujących owadów. Zwierzęta te bronią się za pomocą kwasu mrówkowego, czyli tej samej substancji, przez którą dotykanie pokrzywy wiąże się z bólem i miejscowym oparzeniem – mrówka najpierw nacina skórę silnymi żuwaczkami, a następnie oblewa przerwaną tkankę jadem. Powoduje to świąd, tymczasową bolesność, zaczerwienienie i poczucie dyskomfortu. W przypadku większej liczby ukąszeń i wyjątkowo silnej alergii może pojawić się silna ogólnoustrojowa reakcja alergiczna, jednak jest to wyjątkowo rzadko spotykane.

Jak jeszcze można zapobiegać?

Jak wspominaliśmy, dzieci są dużo bardziej zagrożone atakami owadów, pajęczaków i podobnych zwierząt. Wynika to z dwóch faktów: po pierwsze, ich układ immunologiczny nie jest jeszcze tak wydajny jak u dorosłych; po drugie, dzieci nie wiedzą jak postępować w przypadku zagrożenia atakiem szerszenia czy jak unikać kleszczy. Jeżeli maluszki przebywają w rejonach, w których znajduje się dużo tego typu potencjalnych zagrożeń (działki, ogrody, lasy, parki), ich wózki i łóżeczka powinny być wyposażone w przewiewną moskitierę, która ochroni dziecko przed owadami, jednocześnie zapewniając stały dostęp powietrza. Wśród polecanych łóżeczek można wyróżnić Lionelo Vera czy Lionelo Simon, a jeśli chodzi o wózki, to pod tym względem warto rozważyć modele Elia lub Julie. Przydać się może również kojec Stella.

Organizator

Lionelo

 

Partnerzy

Maluszek w podróży - partner akcji

Maluszek w podróży - partner akcji

Empik foto

 

Sponsorzy

 

Maluszek w podróży - współpraca

Dolina Charlotty - #maluszekwpodróży

#maluszekwpodróży

Współpraca

Świadoma mama - #maluszekwpodróży

Potrzeby dziecka - ekspert Maluszek w podróży

Dietetyka Smyka - ekspert Maluszek w podróży

Trasa dla Bobasa

Media

Maluszek w podróży - patron medialny

Dziecko, zakupy i my - #maluszekwpodróżyMaluszek w podróży - patron medialnyM jak Mama - #maluszekwpodróżyMint Mag - Maluszek w podróżyMaluszek w podróży - patron medialny

Mama Klub - patronat #maluszekwpodróżyDom na Głowie - partner #maluszekwpodróży

Multirodzice - patron medialny #maluszekwpodróży

Instagram

Oznacz swoje zdjęcie na Instagramie hashtagiem #maluszekwpodróży!

Something is wrong.
Instagram token error.